Audiowizualni.pl

Serwis informacyjny polskich producentów filmów fabularnych, dokumentalnych, animowanych i programów telewizyjnych

Jesteś tutaj: Home Partnerzy Magazyn Filmowy SFP Cartoon Movie: Animowane dokumenty w natarciu [Magazyn Filmowy]

Cartoon Movie: Animowane dokumenty w natarciu [Magazyn Filmowy]

Jak co roku, forum Cartoon Movie pozwoliło podejrzeć tendencje w europejskiej animacji. Tegoroczna edycja upewniła nas zwłaszcza w jednym: jak nigdy umacnia się tendencja do mieszania animacji i dokumentu.

Ten mariaż staje się częstszy i coraz bardziej wiarygodny. W Bordeaux, gdzie po raz pierwszy odbyło się forum (do tej pory gościło na stałe w Lyonie), dużo dyskutowało się o wykorzystaniu filmu w edukacji. Nie tylko w Polsce trwają rewolucje w oświacie, to międzynarodowa tendencja, która odpowiada na problem natłoku fałszywych informacji. Niespodziewanie, animowane dokumenty mogą przyjść z pomocą.
„Opowiadania w animowanej formie historii, które wydarzyły się naprawdę, z góry zakładają interpretację tych wydarzeń, bo przecież animacja nie jest w stanie przedstawić rzeczywistości jeden do jeden, zawsze jest wariacją na jej temat. Dokument fabularyzowany charakteryzuje natomiast pewna dosłowność miejsc i sytuacji, które chętnie zapisuje się w naszej głowie jako pewnik” – mówił w Bordeaux Aurelien Froment, twórca znakomicie zapowiadającego się Josepa. To historia z lat 30., kiedy kolejni uchodźcy z wycieńczonej wojną domową Hiszpanii szukają schronienia we Francji. Jednym z nich jest Josep Bartoli, który zaprzyjaźnia się ze strażnikiem obozu, gdzie został umieszczony. Dzieli ich kolczasty drut i narodowość, łączą zainteresowania i poglądy.

Bartoli w przyszłości zostanie światowej sławy animatorem walczącym kreską z reżimem Franco. Jego unikalny styl jest rozpoznawalny dla każdego, kto zetknął się z jego twórczością. Froment w swoim filmie takim właśnie stylem się posługuje, jakby jego bohater animował autobiografię. Taką samą taktyką posługują się Hugh Welchman i Dorota Kobiela w Loving Vincent, w którym pokazują historię Van Gogha w stylu olejnych obrazów, którymi zapisał się w międzynarodowej świadomości (pitching tego filmu również odbywał się na Cartoon Movie). „Jako animatorowi zdarza mi się patrzeć na świat po swojemu, widzieć zakrzywienia rzeczywistości, rozchodzące się kontury i faktury. Być może Josep widział świat tak, jak go malował?” – zastanawiał się na festiwalu Froment.

Za pomocą animacji ważkie kwestia przedstawiać chcą także Czesi. W My Sunny Maad Michaela Pavlátová pokazuje historię swojej krajanki, która w Kabulu zakochuje się w Nazirze. Reżyserka patrzy na rzeczywistość Afganistanu w zupełnie niestandardowy sposób. Teść jej bohaterki jest feministą, adoptowany chłopiec okazuje się geniuszem, a kobiety, choć mierzą się z trudami codzienności i ograniczającymi je prawami, nie mają najmniejszej ochoty, by przedstawiciele Zachodu mówili im, co dla nich dobre. Mądre, odważne i burzące stereotypy kino, pokazujące, że niczym w Walcu z Baszirem czy Persepolis, w animacji nie ma tematów tabu.

Z tym, że za pomocą animacji można opowiadać o sprawach ważnych i poważnych, na pewno zgodziłby się Bartek Kik, którego Fatima reprezentowała Polskę na festiwalu. Już tytuł zdradza wszystko: będzie o wierze i o objawieniach maryjnych. Ale uwaga – bez ideologizowania i bez indoktrynacji. Twórcy zapowiadają film, w którym ważne są wartości: miłość rodzinna i przyjaźń, dziś interpretowane przecież zupełnie inaczej niż w czasach, gdy świat obiegły sensacje z Fatimy.

W pokazanym w Bordeaux zwiastunie powstającej w studiu Platige Image animacji (ze wsparciem portugalskiego Imaginew) z nieba spada piegowaty anioł, przeszłość miesza się ze współczesnością, a sowy nie są tymi, czym się wydają. Zapowiada się intrygujące kino, podszyte mądrymi refleksjami, czemu trudno się dziwić, skoro autorem historii jest Philip LaZebnik mający na koncie scenariusze do Pocahontas czy Księcia Egiptu. Premiera zapowiedziana jest na 2018 rok.

Artur Zaborski

Magazyn Filmowy SFP, kwiecień 2017
przedruk za zgodą redakcji

AddThis Social Bookmark Button
 
 
 
 
Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!