Audiowizualni.pl

Serwis informacyjny polskich producentów filmów fabularnych, dokumentalnych, animowanych i programów telewizyjnych

Jesteś tutaj: Home Partnerzy Magazyn Filmowy SFP

Magazyn Filmowy SFP

Efekty specjalne są jak piłka nożna - o Polakach pracujących przy nagrodzonej Oscarem "Księdze dżungli" [Magazyn Filmowy]

Jacek Pilarski, Kuba Pruszkowski i Piotr Szuter pracowali przy nagrodzonym Oscarem widowisku Księga dżungli. Młodzi, zdolni i zuchwali, gdy trzeba sięgać po marzenia, ale pokorni, gdy wymaga tego sytuacja. Skoro produkcja, nad którą pracowali, otrzymała Oscara za efekty specjalne, to czy ich też powinniśmy uznać za zdobywców tego trofeum?

Czytaj więcej: Efekty specjalne są jak piłka nożna - o Polakach pracujących przy nagrodzonej Oscarem "Księdze...

To stereotyp, że muzułmanie nienawidzą Żydów - rozmowa z Muneebem Hassanem [Magazyn Filmowy]

Jak zainteresowałeś się historią polskich Żydów z czasów drugiej wojny światowej, która jest tematem twojego filmu Mój brat?
Muneeb Hassan: W Pakistanie, w którym się urodziłem i wychowałem, uczy się jedynie historii naszego kraju. Bardzo dużo ludzi nie wie, kim był, ani co zrobił Hitler. Sam nazywałem swojego tatę Hitlerem. Myślałem, że to nic złego. Dopiero, gdy przeniosłem się do Nowego Jorku, gdzie teraz żyję, poznałem historię Holokaustu. Mimo że jestem muzułmaninem, chodziłem do katolickiej szkoły. To w niej nauczyłem się tolerancji dla innych kultur. Moim ulubionym świętem zawsze było Boże Narodzenie – bardzo podobał mi się jego klimat, światełka rozwieszone na ulicach, ten spokój. Mimo to, w szkole nie nauczono mnie historii Europy z czasów tego tragicznego okresu.

Czytaj więcej: To stereotyp, że muzułmanie nienawidzą Żydów - rozmowa z Muneebem Hassanem [Magazyn Filmowy]

Cartoon Movie: Animowane dokumenty w natarciu [Magazyn Filmowy]

Jak co roku, forum Cartoon Movie pozwoliło podejrzeć tendencje w europejskiej animacji. Tegoroczna edycja upewniła nas zwłaszcza w jednym: jak nigdy umacnia się tendencja do mieszania animacji i dokumentu.

Czytaj więcej: Cartoon Movie: Animowane dokumenty w natarciu [Magazyn Filmowy]

Od celuloidu do kina w chmurze - rozmowa z prof. Andrzejem Gwoździem, kierownikiem Zakładu Filmoznawstwa i Wiedzy o Mediach Uniwersytetu Śląskiego [Magazyn Filmowy]

Anna Wróblewska: Czy istnieją cechy, czynniki, które wyróżniają katowickie filmoznawstwo od pokrewnych kierunków w innych szkołach?
Andrzej Gwóźdź: W Instytucie Nauk o Kulturze i Studiów Interdyscyplinarnych na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego jesteśmy obecni na dwóch kierunkach i dwóch poziomach studiów (licencjackim i magisterskim) na kulturoznawstwie ze specjalnością: filmoznawstwo i wiedza o mediach oraz na kulturach mediów ze specjalnością: kultury wizualne. Staramy się zatem znaleźć rozsądny kompromis między tradycyjnym, zorientowanym na film oraz kino filmoznawstwem, a obejmującym szerszy porządek kulturowo-medialny medioznawstwem. Uważam, że separowanie wiedzy o filmie od wiedzy o mediach jest sztuczne i niewłaściwe, przecież film to także medium, a wiedza o filmie musi w sposób naturalny pozostawać elementem wiedzy o mediach. Nie stronimy więc od rozważań nad telewizją, od refleksji nad mediami elektronicznymi, internetem, tzw. nowymi mediami. Filmoznawstwo poszerzone o nowe media, nowe środowiska nadawczo-odbiorcze, o nowe praktyki artystyczne i kulturowe – to wszystko dlatego, że film żyje, że sam również jest pochodną zmian, jakie zachodzą w mediach elektronicznych. Próbujemy więc wyciągać konsekwencje z ewolucji ruchomych obrazów w kulturze i spoglądać na kino w całej dynamice przemian, jakim ono podlega w cywilizacji obrazów.

Czytaj więcej: Od celuloidu do kina w chmurze - rozmowa z prof. Andrzejem Gwoździem, kierownikiem Zakładu...

Development należy wzmacniać - rozmowa z Izabelą Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego [Magazyn Filmowy]

Artur Zaborski: Jak doszło do włączenia się Krakowskiego Biura Festiwalowego i Krakow Film Commision w projekt Less Is More, i co było tego przyczyną?
Izabela Helbin: Wszystko rozpoczęło się jeszcze na warsztatach TalentX, organizowanych w Amsterdamie przez Creative England w partnerstwie z Danish Film Institute, Irish Film Board i Netherlands Film Fund, przy wsparciu Kreatywnej Europy. Na miejscu rozmawialiśmy ze specjalistami z branży filmowej oraz przedstawicielami regionalnych funduszy filmowych, a także z osobami odpowiedzialnymi za promocję talentów branży audiowizualnej z całej Europy. Decyzje o zaangażowaniu Krakowskiego Biura Festiwalowego oraz Krakow Film Commission w Less Is More zapadły po długich rozmowach z przedstawicielami francuskiego Le Groupe Ouest, które jest wiodącym partnerem inicjatywy, a zarazem realizatorem ponad 50 projektów szkoleniowych i badawczych. Wymiana doświadczeń z partnerem, aktywnym ponad dziesięć lat w zakresie działania na rzecz rozwoju audiowizualnego, dała nam do myślenia. To właśnie wtedy, podczas wyjazdu do Amsterdamu, zrozumieliśmy, że Less Is More idealnie trafia w potrzeby polskiej branży audiowizualnej, a może nawet o pół kroku wyprzedza projekty realizowane w Polsce. Przyłączenie się do tej olbrzymiej i prestiżowej grupy to szansa, obok której nie mogliśmy przejść obojętnie.

Czytaj więcej: Development należy wzmacniać - rozmowa z Izabelą Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura...

Co Polacy mogą zaproponować Netflixowi? [Magazyn Filmowy]

O tym, co wprowadzenie Netflixa do Polski oznacza dla widzów, wiemy wszyscy. Każdy amator dobrego filmu i serialu zna realizowane pod tą egidą produkcje. Pytaniem, które domaga się odpowiedzi jest natomiast, co to oznacza dla nadwiślańskich twórców. Okazją, by poszukać na nie odpowiedzi, był organizowany w Los Angeles Zjazd TCA (Television Critics Association).

Czytaj więcej: Co Polacy mogą zaproponować Netflixowi? [Magazyn Filmowy]

Forum SFP w Gdyni 2016 - podsumowanie [Magazyn Filmowy]

Tegoroczne Forum Stowarzyszenia Filmowców Polskich, choć przypadające w jubileuszowym roku 50-lecia istnienia tej najpotężniejszej w Polsce organizacji zrzeszającej ludzi filmu, nie było zapatrzone w przeszłość – choć w kuluarach pojawiły się także wspomnienia z burzliwej historii, do czego zwłaszcza prowokowała pobliska plenerowa wystawa poświęcona półwieczu SFP – a w przyszłość, wszak jego temat przewodni brzmiał: „Fokus na młodych”.

Czytaj więcej: Forum SFP w Gdyni 2016 - podsumowanie [Magazyn Filmowy]

Kino to dyscyplina drużynowa - rozmowa z reżyserem Januszem Zaorskim [Magazyn Filmowy]

Ola Salwa: W jakich okolicznościach pojawił się pan pierwszy raz w WFF we Wrocławiu?
Janusz Zaorski: Pod koniec lat 60., kiedy byłem studentem łódzkiej Filmówki. Pojechałem tam przez nikogo nie zaproszony. Chciałem zwiedzić miasto, w którym w 1948 roku odbył się Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju. Do Polski przyjechał wtedy nawet Pablo Picasso. Sama Wytwórnia oczarowała mnie atmosferą. Na jej terenie stał hotel, pomieszkiwały w niej ekipy filmowe. Potem przez wiele lat sam tam się zatrzymywałem. Było to bardzo wygodne. Gdy w nocy przyśniło mi się rozwiązanie montażowe jednej ze scen, o trzeciej nad ranem zadzwoniłem do Krysi Komosińskiej, która montowała lata wcześniej Rękopis znaleziony w Saragossie Wojciecha Jerzego Hasa i powiedziałem: „Przyjeżdżaj”. Kilkanaście minut później zszedłem do montażowni w kapciach. Wytwórnia była więc nie tylko miejscem pracy, ale też domem. Panowała tam familiarna atmosfera, a ponieważ byliśmy daleko od Warszawy, najszybszy pociąg jechał tu osiem godzin, mieliśmy spokój, cenzura mało ingerowała w nasze filmy. Nawet jak ktoś z ministerstwa przyjechał do nas, to bywało, że zapił i nie zjawiał się na planie. W końcu Polska była najweselszym barakiem w obozie komunistycznym… Należałem do ostatniego, nomen omen, pokolenia, które się na to załapało. Gdy nastały czasy Gierka, Wytwórnię czekała zmiana. We Wrocławiu stanął hotel Panorama, gdzie odtąd zatrzymywały się ekipy filmowe.

Czytaj więcej: Kino to dyscyplina drużynowa - rozmowa z reżyserem Januszem Zaorskim [Magazyn Filmowy]

Żadne przebudzenie nie cofnie tego, co raz się przyśniło - rozmowa z reżyserem Jerzym Skolimowskim [Magazyn Filmowy]

Jerzy Armata: Wenecja to bliskie panu miasto. Pokazywał pan tu często swoje filmy, odbierał laury za Latarniowca, Essential Killing, 11 minut. W tym roku uhonorowano pana na tym prestiżowym, najstarszym festiwalu w Europie – Złotym Lwem za całokształt twórczości. Czym jest dla pana to trofeum?
Jerzy Skolimowski: Znalezienie się w gronie tak znakomitych artystów było dla mnie sporym zaskoczeniem. Pierwszym laureatem tej nagrody był w 1970 roku sam Orson Welles.

Czytaj więcej: Żadne przebudzenie nie cofnie tego, co raz się przyśniło - rozmowa z reżyserem Jerzym...

Strategia festiwalowa jest bardzo ważna - rozmowa z doradcą ds. reklamy i promocji filmów Kathleen McInnis [Magazyn Filmowy]

Kathleen McInnis – festiwalowy strateg oraz doradca do spraw reklamy i promocji filmów z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w branży, była gościem tegorocznego 35. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film”. Pracowała jako dziennikarz, producent, dyrektor reklamy i promocji wydarzeń branżowych oraz główny programer Seattle International Film Festival, dyrektor Slamdance Film Festival i dyrektor Palm Springs ShortFest. Wykłada na najważniejszych amerykańskich uczelniach. Obecnie prowadzi firmę konsultingową See-Through Films, która reprezentuje produkcje pełno- i krótkometrażowe na największych międzynarodowych festiwalach.

Czytaj więcej: Strategia festiwalowa jest bardzo ważna - rozmowa z doradcą ds. reklamy i promocji filmów...

 
 
 
 
Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!