Audiowizualni.pl

Serwis informacyjny polskich producentów filmów fabularnych, dokumentalnych, animowanych i programów telewizyjnych

Jesteś tutaj: Home Opracowania filmu Audiodeskrypcja Audiodeskrypcja - Porównanie dostępu do audiodeskrypcji w Polsce ze standardami obowiązującymi w Europie Zachodniej

Audiodeskrypcja - Porównanie dostępu do audiodeskrypcji w Polsce ze standardami obowiązującymi w Europie Zachodniej

Wszyscy muszą mieć zapewniony pełny dostęp do zaplecza kulturalnego w kraju, w którym mieszkają. Sprawność od niepełnosprawności oddziela cienka linia – każdy z nas może się znaleźć po jej drugiej stronie. Audiodeskrypcja oznacza akces będący prawem wszystkich niewidomych i niedowidzących, żyjących w państwach demokratycznych, do korzystania z zasobów kulturalnych. Niepełnosprawni mają z nim problemy w krajach niedemokratycznych – nie liczących się ze swoimi mniejszościami - i demokratycznych, ale biednych, traktujących owe problemy z niedostateczną uwagą.

Audiodeskrypcja w Europie Zachodniej

Audiodeskrypcja wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych. Jej podstawy teoretyczne opracowano tam w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. W tym samym czasie zaczęto ją wykorzystywać w Wielkiej Brytanii. Na początku lat 80. XX w. po raz pierwszy została zastosowana w teatrze. Wykorzystano do tego system wzmocnienia dźwięku dla osób niedosłyszących. W połowie lat 80. trafiła do Europy i zaczęła dynamicznie się rozwijać.

W Niemczech w 1989 roku opatrzono audiodeskrypcją kilka amerykańskich komedii. Dziś ma ją około czternastu filmów kinowych rocznie, poza tym filmy telewizyjne, DVD, przedstawienia teatralne oraz wystawy. W belgijskiej Flandrii pierwszy eksperyment z audiodeskrypcją miał miejsce w 1995 roku, kiedy wyświetlono w telewizji kilka odcinków serialu i pokazano przedstawienie teatralne - “Wieczór Trzech Króli” w Antwerpii. W walońskiej części Belgii piewszym kinowym filmem z audiodeskrypcją był “Forrest Gump” w 1999 roku. Dwa festiwale filmowe w Walonii wyświetlają wszystkie filmy z audiodeskrypcją. W 1995 roku przygodę z audiodeskrypcją w telewizji rozpoczęła Hiszpania. Do 2001 roku kanał andaluzyjski opracował 76 filmów, zaś organizacja Kino Bez Barier – 132 filmy. Od 2004 roku audiodeskrypcją opatruje się również około sześciu przedstawień operowych rocznie. Portugalia opracowuje filmy telewizyjne z audiodeskrypcją od 2004 roku. Do 2006 roku miało ją już 106 filmów.

W 2007 audiodeskrypcja zadebiutowała w Holandii. Ale jedynie około dziesięciu kin jest tam dzisiaj wyposażonych w technologię umożliwiającą jej odtwarzanie. W 2009 roku już około dziewięćdziesiąt procent filmów wyświetlanych w szwedzkich kinach miało audiodeskrypcję. W Wielkiej Brytanii od 2002 roku zastosowano audiodeskrypcję do około 350 filmów. Napisy dla niesłyszących ma sto procent filmów emitowanych w telewizji. Od 2003 roku UK Film Council – odpowiednik Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej – zaopatruje kina w sprzęt do audiodeskrypcji. Do 2013 roku otrzymało go 180 kin. Pomimo tego, że brytyjskie prawodawstwo nie reguluje kwestii audiodeskrypcji w kinach, zaopatrywanych jest w nią od osiemdziesięciu do stu procent wyświetlanych filmów, niezależnie od kraju produkcji i języka. Ponad 500 filmów na DVD wyposażonych jest w audiodeskrypcję (w Australii – ponad 700). W 2009 roku uruchomiono BBC iPlayer – pierwszą usługę VOD (video on demand) z audiodeskrypcją. [dane z 2013 r. - przyp. red.]

To sprawia, że Wielka Brytania, gdzie świetnie działa ustawa o niedyskryminacji, jest absolutnym, niedoścignionym liderem audiodeskrypcji w Europie. Telewizja, zwłaszcza BBC, posiada ogromny dorobek w zakresie udostępniania oferty telewizyjnej, choć proces ten rozpoczynała nie mając ułatwień i możliwości, jakie obecnie stwarza nadawcom telewizja cyfrowa. Filmy z audiodeskrypcją wyświetlane są w kinach we Francji, Włoszech (w Europie Środkowo-Wschodniej w Czechach). Zachodnie kina i teatry bywają zaopatrzone w interaktywne fotele ze słuchawkami w oparciach, z możliwością włączenia napisów na ekranikach.

Audiodeskrypcja w Polsce

W Polsce wciąż jeszcze niewiele filmów kinowych przystosowuje się dla niewidomych i niesłyszących. Wydaje się, że środowisko filmowe nie jest specjalnie zainteresowane, by obrazy polskich twórców stały się bardziej dostępne, przy czym audiodeskrypcja kosztuje kilka tysięcy złotych – opracowanie tekstu, opłata za studio i honorarium lektora - a budżety filmów są milionowe. U nas najczęściej płacą za nią fundacje działające na rzecz niepełnosprawnych. Osoby niewidome i niedowidzące nie mają żadnego wpływu na wybór filmów pod kątem przygotowania do nich audiodeskrypcji. Dokonują go u nas fundacje – są to trzy, cztery tytuły rocznie - dofinansowujące zarówno audiodeskrypcję, jak i napisy dla niesłyszących. Wybór odbywa się na zasadzie umów z dystrybutorami a większość kosztów ponoszą fundacje. Ponieważ zamawiający audiodeskrypcję nie może sprawdzić, czy ktoś właśnie nie przygotowuje takowej do tego samego filmu, czasem zdarza się, że powstaje po kilka opracowań jednocześnie, co powoduje marnotrawienie pieniędzy. Fundacje rywalizują ze sobą walcząc o te same dotacje. Kina unikają pokazów filmów z audiodeskrypcją, ponieważ najczęściej nie dysponują urządzeniami do dostarczania odbiorcom specjalnie przygotowanej ścieżki dźwiękowej. Mają je niektóre polskie teatry – m.in. Teatr Narodowy i Teatr Polski w Warszawie. Powstały one z myślą o osobach niedosłyszących, ale nadają się również do przekazu audiodeskrypcji. Podczas przedstawień niewidomi odbiorcy słuchają przez słuchawki opisów, czytanych na żywo przez lektora.

Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 roku o radiofonii i telewizji stanowiła, że podlegający jej przepisom nadawcy telewizyjni zostali obowiązani do zapewnienia dostępności programów dla osób niepełnosprawnych przez wprowadzanie odpowiednich udogodnień – audiodeskrypcji, napisów dla niesłyszących i tłumaczeń na język migowy tak, aby co najmniej 10 procent kwartalnego czasu nadawania programu, z wyłączeniem reklam i telesprzedaży, posiadało takie udogodnienia. W 2013 roku rozporządzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji obniżyło kwotę udogodnień do jednego procenta dla programów o zasięgu ludnościowym nie przekraczającym 200 tysięcy mieszkańców i pięciu procent dla programów o zasięgu ludnościowym nie przekraczającym 500 tysięcy mieszkańców. Udogodnienia to zazwyczaj napisy dla niesłyszących, ponieważ realizacja usług związanych z językiem migowym i audiodeskrypcja uważane są za zbyt kosztowne. Zmniejszona ustawowa kwota audiodeskrypcji daje teoretycznie około osiem minut filmu dziennie (film fabularny trwa średnio dziewięćdziesiąt minut) - zawarte między nadawcami i KRRiTV porozumienie dotyczące udogodnień dla niewidomych oraz dla niesłyszących w telewizji w praktyce łamie ich prawa. Polska telewizja nie chce partycypować w kosztach tworzenia usług dostępu dla niewidomych i niedowidzących. Takie działanie jest niezgodne z podpisaną w 2012 roku przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Konwencją ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Odbiorca musi mieć wybór. Przepisy w Polsce nie są korzystne dla osób niewidomych i niedowidzących, bowiem wykluczają je z obiegu kultury.

© ANKH, Audiowizualni.pl 2016

AddThis Social Bookmark Button
 
 
 
 
Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!